Bank czy pozabankowa instytucja?

Klienta w pierwszej kolejności interesować może kwestia, która z tych form będzie dla niego bardziej opłacalna, oszczędna. Parabanki od lat mają opinię gorszą w wyniku rodzaju nagonki – podobno jest to „zdzierstwo” lub „lichwa”, bo wiele pożyczek od takich firm udzielanych jest na bardzo wysoki procent. Jest to jednak dość krzywdzące i na pewno bardzo ogólne myślenie, bo choć na rynku można znaleźć wyjątkowo niekorzystne oferty (uznawane za ostatni ratunek… i ostatni gwóźdź do trumny dla poważnie zadłużonych osób) z faktycznie wysokim oprocentowaniem, jest też wiele pożyczek udzielanych na atrakcyjnych warunkach i przejrzystych zasadach. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że rynek parabanków wręcz kwitnie, rozwija się. Powstaje sporo firm oferujących pieniądze i dzięki temu chętni klienci mają w czym wybierać.

Co różni firmy pożyczkowe i banki?

Banki można określić dość dobrze oddającym ideę ich działania słowem „pośrednicy”. W bankach znajdują się pieniądze klientów, czyli bardzo wielu osób, instytucja nie ma natomiast własnych środków do dyspozycji. Żeby mogła zostać założona firma pożyczkowa, czyli parabank, należy zgodnie z Kodeksem Cywilnym zainwestować środki w odpowiedniej wysokości – środki te będą następnie wykorzystywane do pożyczania różnym chętnym osobom. Wskutek tego, każdy parabank jest jednocześnie twórcą kapitału, nie pośrednikiem, i może w dowolny sposób dysponować zgromadzonymi pieniędzmi. Ta różnica dość dobrze pokazuje, w jaki sposób działa rynek produktów finansowych i dlaczego mamy np. oprocentowanie. Bank i parabank zestawić można też na przykładzie znanym z życia codziennego – bank jest sklepem, natomiast parabank wytwórnią, w której też można zrobić zakupy. Gdzie jest taniej? Oczywiście w wytwórni, bo sklep musi na całej tej procedurze zyskać również coś dla siebie. Stąd tak wysokie oprocentowanie kredytów udzielanych przez banki i znacznie mniejsze koszty pojawiające się w przypadku chwilówek. Jest więc niemalże zupełnie odwrotnie, niż zwykli myśleć ludzie. Być może takie myślenie jest częściowo napędzane przez banki, bo w ten sposób dbają o swoje interesy.

Wpływ konkurencji

Nie można zapominać o istnieniu konkurencji. W przypadku parabanków istnienie dużej ilości firm tego typu na rynku wymusza pewne ruchy w kierunku klientów, na przykład właśnie darmowe chwilówki dla osób pierwszy raz wnioskujących o pożyczkę w danym parabanku. Są też inne metody – większe stawki oferowanego wsparcia, niższe oprocentowanie, dłuższy termin spłaty, tańsze przedłużenie terminu. Chodzi o to, by wyróżnić się na tle innych instytucji, oferujących dokładnie tę samą usługę. Tego typu propozycje są bardzo korzystne z punktu widzenia klienta. Nie można jednak nigdy tracić rozsądku w obliczu różnych atrakcyjnych promocji czy obniżek – niekiedy nie są one oferowane każdemu, trzeba np. spełnić jakieś warunki, jak bycie nowym klientem, sięgnięcie po odpowiednio wysoką sumę pożyczki itd. Dopiero wtedy można cieszyć się z zupełnie darmowej chwilówki.